UWAGA!

Przedstawiane na blogu treści mają charakter informacyjny i często subiektywny. Zdjęcia jak i teksty na stronie są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej! Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Naturalna maska regenerująca na zniszczone włosy

STOP! 

Jeżeli jesteś kobietą czytaj!!! Nawet jeżeli to co tu pisze wyda Ci się jakąś abstrakcją albo zwykłym zanudzaniem, jeżeli zaś jesteś mężczyzną... zaproponuj to co tu wyczytasz swojej partnerce.

*

Wszystkie odczucia związane z pielęgnacją naturalnymi środkami, są subiektywnymi odczuciami, poparte ewentualną fotografią lub odczuciami bliskich mi osób. Przedstawiane treści mają charakter informacyjny. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Jakiś czas temu napisałam wam, że zainteresowałam się naturalnymi formami dbania o ciało. Od tamtej pory minęło trochę czasu, poznałam kilka wspaniałych mikstur, ale wciąż poszukuję nowych ciekawych rozwiązań i muszę napisać... znajduję je i w dodatku działają!
Abym nie była gołosłowna  przedstawie wam zestawienie zdjęć. 
Poczuwam się jednak w obowiązku poinformować was, że owe zestawienie zrobione jest w tym samym dniu tylko o różnych porach, co w szerszym rozumieniu możesz czytać... JUŻ PO JEDNYM ZASTOSOWANIU!
Na obu zdjęciach włosy są "świeże", dodatkowo wyczesane, różnica polega na tym, że jedno jest przed a drugie po zastosowaniu maski na włosy :) ot taki mały szczególik.


Jak widać po zdjęciu nie jestem jedną z tych szczęściar obdarzonych, grubymi włosami i choć nie ukrywam, że wiele ci ich mam na głowie to każdy z osobna przypomina pajęczą niteczkę.
Całe lata zmagałam się z nimi, próbując doprowadzić je, jak zwykłam mawiać "do porządku", co trochę traktowałam przeróżnymi szamponami, odżywkami i maskami. Niestety efekt był coraz gorszy. Włosy stały się łamliwe, suche i jeszcze cieńsze niż wcześniej.
Przełomem była zmiana fryzjera i sposobu ich farbowania.
To pozwoliło im odżyć a mnie uwierzyć, że mogę mieć piękne i lśniące włosy.
Jednak to czego udało się dokonać naturalnej masce przeszło moje najśmielsze oczekiwania.
Jestem pod wrażeniem. 
Kiedy mogłam już na spokojnie spojrzeć w lustro efekt tak bardzo mnie zaskoczył, że zrobiłam wielkie oczy, włosy lekko odstawały od skóry, nadając ładny kształt mojej głowie, nie były jednak przy tym napuszone jak na zdjęciu po lewej. Pięknie lśniły i przybrały zdrowy wygląd daleki od przesuszonego stanu ze zdjęcia "Przed" , uradowana zaprezentowałam małżonkowi efekty magiczej mikstury i wiecie co on powiedział?
- faktycznie, różnica jest ogromna!

Jeżeli nie przekonałam was ani zdjęciem ani opisem, to nie wiem co jeszcze mogę zdziałać, chyba powiedzieć tylko SAMI SPRÓBUJCIE!

Nic nie tracicie a efekt może was miło zaskoczyć, w każdym razie z pewnością taka maska nie zaszkodzi włosom! 


Składniki:
  • 2 żółtka jajka
  • 2 łyżki miodu 
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
W niewielkiej miseczce wymieszaj wszystkie składniki aż do uzyskania gładkiej, gęstej ale nie zwartej masy.

Przed nałożeniem włosy zmocz i odsącz z wody. Maskę nałóż dokładnie na całe włosy, zawiąż na głowie folię i zabezpiecz ręcznikiem ( w formie turbanu) Tak przygotowaną miksturę trzymamy na głowie ok 2 godzin (tak, wiem to długi czas ale konieczny by nasze włosy wchłonęły wszystko co im potrzebne w swoje struktury).
Po tym czasie włosy dokładnie płuczemy, myjemy szamponem i jeżeli zaistnieje taka potrzeba suszymy, najlepiej byłoby jednak aby włosy miały możliwość wyschnąć naturalnie bez rozczesywania ;)

16 komentarzy:

  1. też ją przygotowuję, czasami daję też żelatynę i trochę dowolnej odżywki dla konsystencji i jestem zachwycona efektem, włosy są naprawdę delikatne i miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, niesamowite jest to że wydajemy ogrom pieniędzy na różne chemiczne środki a wystarczy dobrze rozejrzeć się po kuchni ;) poza tym to także świetny sposób na spędzenie babskiego dnia - pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wielka różnica, być może kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moon. nie być może tylko koniecznie ;) Pozdrawiam

      Usuń
  3. Przy następnym myciu muszę spróbować! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do podanej mikstury zamiast miodu daję naftę więc z miodem muszę wypróbować, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za przepis ;) Właśnie nałożyłam i czekam co z tego wyjdzie :D Jakbyś jeszcze znała jakieś domowe sposoby na wypadanie to chętnie skorzystam. Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyny koniecznie czekam na wasze wrażenia po... :D mam nadzieję, że będziecie tak zadowolone jak ja

      Usuń
    2. Witam ponownie, jestem bardzo zadowolona. Włosy lśniące i miękkie. Kolor tez jakby trochę jaśniejszy- chociaż nie wiem czy to możliwe :) Szczerze polecam. Będę powtarzać przynajmniej raz na tydzień! Pozdrawiam Asia

      Usuń
  6. No efekt powalający, spróbuję bo mam też cienkie puszące się włosy zastanawia mnie tylko jedna sprawa? Moja fryzjerka ostatnio powiedziała że w zadnym wypadku nie nalezy na maskę nakładać foli bo zaparzają się cebulki włosów-ja naklładałam do tej pory folię i sama nie wiem co o tym sądzić

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem specjalistką, aczkolwiek nie wydaje mi się aby nasze ciało wytwarzało tak dużą temperaturę by głowa się zaparzyła, u kosmetyczek bardzo często stosuje się folię i ciepłe kompresy a poza tym :) w lepszych salonach fryzjerskich i kosmetycznych możesz zrobić sobie saunę na włosy zapewniam temperatura tam jest zdecydowanie powyżej wytwarzanej przez nasze ciało ciepłoty :) Warto zaczerpnąć wiedzy u kilku specjalistów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie już za późno, bo komentarz był dodany w zeszłym roku, ale Anonimowa z 00:52 używając takiej maski kilka razy w tygodniu możesz przeproteinować włosy( będą jak siano, suche i niemiłe w dotyku) należy pamiętać o równowadze w proteinach i nawilżaniu.Ale maska i efekt jak najbardziej super ;D!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Zgadam się, na szczęście stosuje ją do tej pory i jak na razie nie mam problemów, za to włosy odżyły, stały się grubsze, gęstsze, piękniej się układają, Maskę stosuję raz na 2 do 3 tygodni bo na tyle pozwala mi czas. Witam u mnie i dziękuję za komentarz ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz i zapraszam ponownie!