UWAGA!

Przedstawiane na blogu treści mają charakter informacyjny i często subiektywny. Zdjęcia jak i teksty na stronie są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej! Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Dopadła mnie...

... bynajmniej nie wygrana w totka...
Patrząc przez okno i parząc swoje zmarznięte dłonie gorącym od kawy kubkiem doszłam do wniosku, że dzisiaj daje za wygraną, czyli +200 dla depresji...

Naprawdę chciałam, starałam się i nawet na "czwórkowym" profilu wrzuciłam moje optymistyczne serducha o te...
niestety nic to nie dało...
moje najmłodsze dziecię chore, u mnie brak chęci do wszystkiego a praca nawarstwia się niczym kurz hehe :) no i wypadałoby pozamykać kilka spraw przed świętami...
Poza tym czy jeszcze ktoś oprócz mnie ma problemy z bloggerem?
Nie mogę dodawać zdjęć a jak już mi się uda to muszę czekać na to szmat czasu, usunęłam pliki cookie, wyczyściłam kilka zdjęć z albumu picassa ale problem wciąż jest... może powinnam założyć nowego bloga?
Tylko czy jest sens w tworzeniu wszystkiego od nowa? Ech, czy któraś z was miała taki problem? Może mi ktoś pomóc?

Ostatni czas spędziłam pracowicie, nie chcę i was zarazić tym smuteczkiem który wziął dzisiaj nade mną górę więc tylko pokażę zaległe prace.
Wszystkie są dostępne - zapraszam, można o nie pytać.
Na pierwszy rzut pójdą apaszki :)  




 


Trochę spóźniłam się z prezentacją woreczka dla przedszkolaka ale co mi tam, pokazuję :D


w tej samej tonacji kolorystycznej wykonałam na zamówienie torebkę, mam nadzieję że Pani Ani się spodoba.


Przyszedł czas i na świąteczny akcent :) czyli skarpety wersja "by Wiola"


a teraz uciekam, sama nie wiem posnuję się trochę, wypiję jeszcze jedną kawę i może odgonię od siebie te smutasy :(

18 komentarzy:

  1. nie daj się depresji bo cudeńka tworzysz...pozdrawiam i głowa do góry:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach Anetko gdyby to było takie proste :) staram sie ogromnie odgonić te wszystkie zwątpienia ale cos nie wychodzi mi to, na pewno nie dzisiaj

      Usuń
  2. Skarpety boskie!!! I reszta też!
    Pozdrawiam, Przewijka

    OdpowiedzUsuń
  3. No Moja droga, spójrz jeszcze raz na te skarpety, a depresja Ci przejdzie :))) Są bardzo pozytywne i wesołe :)) Reniferek obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana ale dzisiaj to nie wiem czy w ogolę jest w stanie mnie wydźwignąć z "mojej depresji" :/

      Usuń
  4. Cudowne skarpety;) Trzymam kciuki za powrót dobrego samopoczucia;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skarpecioszki są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak pięknie szyjesz, tyle cudnych barw i kolorów, niech płyną one przez oczy do serca i pokoloruja smutniejsze chwile....:) Zasyłam uśmiechy i buziaka, isza

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne rzeczy tworzysz :)
    Głowa do góry, każda z nas ma czasami gorszy dzień, będzie dobrze .

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie daj sie smutkom !! Wiem ,ze latwo sie mowi ,ale dasz rade tylko musisz uwierzyc w te lepsze jutro !!! Pieknie szyjesz :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  9. W kwestii zdjęć i blogera - ja tak miałam z Operą, nie obsługuje tych skryptów, czy jak to się tam nazywa. W moim przypadku wystarczyło przesiąść się na Chrome. Może u Ciebie to też kwestia przeglądarki? Może wystarczy aktualizacja? Pozdrawiam!
    Ps. renifer na skarpecie debeściak!! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne skarpety!:)

    Ja miałam problem z rok temu. Najpierw założyłam konto w google+ , bo gdzieś tam było napisane, że jak będę miała tam konto, to mogę dodawać bez ograniczeń, ALE po jakimś czasie znowu mi nie chciało dodawać zdjęć. Okazało się, że chodzi o ich rozdzielczość i że mogę dodawać jak je pozmniejszam, a tej największej rozdzielczości to musiałabym już płacić...No to zaczęłam przed dodawaniem na bloga je zmniejszać. Robię "edytuj", potem "obraz", potem rozciągnij/pochyl" i wpisuję taką samą cyferkę i na dole i u góry. Nie wiem czy coś zrozumiałaś....
    Dostałam jeszcze super radę od jednej Kasi, ale mam gdzieś w czeluściach poczty (trzymam na czarną godzinę) to jest właśnie opis, ,żeby zatrzymać tego bloga, co się ma, a jednocześnie dodawać zdjęcia przez drugi....chyba, o ile dobrze pamiętam...Jak będziesz chciała to daj znać to Ci podeślę.

    Wiolu, misie szyłam z polaru, a tego jednego z bawełny:)

    OdpowiedzUsuń
  11. czy pani Ani się podoba.... co za pytanie torba jest przepiękna a nosi się, że ho,ho.... Każdemu Cię będę polecać.... Ania od torby z misiem:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz i zapraszam ponownie!