UWAGA!

Przedstawiane na blogu treści mają charakter informacyjny i często subiektywny. Zdjęcia jak i teksty na stronie są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej! Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Ojej :/

Nie zgadniecie....a może tak... ponownie złamało mnie choróbsko, zapalenia gardła i strun głosowych - ledwo mówię, ledwo zipię, ledwo w ogóle cokolwiek robię.
Jakoś moja kuracja odpornościowa nie działa :( chyba muszę wybrać się ponownie do lekarza z tym fantem bo jak jeszcze pół roku mnie tak pociągnie to chyba się wykończę przez ilość zjadanych leków :/
Chyba nigdy tyle nie chorowałam!

No nic, znowu zakopię się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty, przynajmniej będę miała czas na zaplanowanie kilku prac na najbliższy czas.

Wrzucam zdjęcia moich dwóch nowych anielinek...


Mam nadzieję spodobają się wam obie lalunie, trochę czasu mi zajęły biorąc pod uwagę moją niedyspozycję.

Zapraszam was również do polubienia mojego profilu na Facebooku -> klikajcie O TU  ♥♥♥



A teraz przejdę do bardziej świątecznego tematu, bo przekonana jestem, że większość z was zaczyna powolutku "dostosowywać" wygląd domów na nadchodzące święta.
Osobiście bardzo lubię ten czas, mam wtedy pole do popisu a małżonek nie może mi odmówić pewnych "przemeblowań"
Ponieważ zwiastunem (dla naszych dzieci) tego że nadchodzi wyjątkowy czas jest zawieszenie gwiazdy jakiś czas temu postanowiłam odgrzebać w piwnicy świąteczne ozdóbki i ku mojej rozpaczy zauważyłam, że gwiazda która towarzyszy nam od 6 lat mocno podupadła na wyglądzie, o winie małżonka nie będę się rozpisywać choć pewnie nieobojętny będzie fakt, że na świąteczne ozdoby zostały położone jakieś jego samochodowe badziewia no cóż - wybaczam ♥
Zatem od tygodnia intensywnie szukałam pięknej gwiazdy, miała być duża, świąteczna i najlepiej śnieżnobiała...
Ponieważ nic do tej pory nie wpadło mi w oko zabrałam się dzisiaj za naprawę połamanych gałązek mojej gwiazdki, już miałam "machnąć" ją na biało, przystroić pięknym białym łańcuszkiem kiedy najmłodszy syn zaczął zachwycać się złotymi dodatkami, no i cała moja koncepcja legła w gruzach, za to gwiazda o którą było tyle zamieszania aktualnie schnie, została odnowiona, podsypana złotym brokatem, dopieszczona i wzbogacona o świąteczne dodatki... już za kilka chwil zawiśnie ponownie by nieść wspaniałą nowinę.... święta tuż tuż... całusy kochani♥


11 komentarzy:

  1. Cudne anielinki, szczególnie ta w czerwonej sukience :). Podoba mi się Twój blog, więc z przyjemnością dołączam do grona obserwatorów. A gwiazda wygląda bardzo dobrze, w życiu nie dałabym jej tych 6 lat ;).
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie jestem pewna, czy byłam zalogowana, ale ostatni komentarz pisałam ja :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna gwiazda;) My nigdy nie wieszaliśmy, ale w tym roku chyba zaczniemy;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim duuuuuużo zdrówka, może za mało witaminek?
    Gwiazda prezentuje się świetnie, dobry pomysł syna:)
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku to w takim razie zdrówka!!!Musisz szybko stanąć na nogi!!!Trzymam kciuki!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdrówka również i ja życzę. Ale sama też teraz jestem przeziębiona i ledwo zipię hehe. Ale za parę dni będzie lepiej :)
    Pozdrawiam !

    P.S. Anieliczki piękne !

    OdpowiedzUsuń
  7. anielinki oczywiście piękne! Jedna ma cudowne rude włosy, druga sukienkę, która skradła me serce :) a Tobie zdrówka życzę, mnie też coś ciągle atakowało, aż w końcu poszłam do lekarza i bez anybiotyku się nie obyło, ale za to narazie (tfu tfu) jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiolu! Szybkiego, i długotrwałego, powrotu do zdrowia!
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia - dla Ciebie i Twoich chłopaków!

    OdpowiedzUsuń
  9. ale się zasiedziałam ;) spadam, ale jeszcze wrócę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz i zapraszam ponownie!