UWAGA!

Przedstawiane na blogu treści mają charakter informacyjny i często subiektywny. Zdjęcia jak i teksty na stronie są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej! Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Dlaczego lubię chodzić do restauracji czyli szpinakowe kule w sosie musztardowym

Macie swoje ulubione restauracje?
My z małżonkiem mamy takich parę, od czasu do czasu czujemy potrzebę wyrwania się na dobry obiad gdzieś w miejsce pełne ludzi.
Lubimy nie tylko smacznie zjeść ale i "wczuć" się w klimat miejsca, zapomnieć na chwilę o nurtujących nas sprawach... dlatego też wybór tej "dzisiejszej" pada przeważnie pod wpływem naszych nastrojów.

Jako klienci zwracamy uwagę na wiele rzeczy, na schludny wygląd stolików, kelnerów, na ich kulturę wypowiedzi, na sposób podania dania, w ostateczności jednak nie tylko smak ma dla nas znaczenie (choć nie można ukryć, że jest czynnikiem najmocniej determinującym do tego czy zechcemy w owe miejsce wrócić). Ładnie podane danie zawsze smakuje lepiej i wpływa korzystnie na samopoczucie klienta.
Jak już nadmieniłam do restauracji lubimy chodzić z kilku względów, jednym z nich jest także moja potrzeba inspiracji. A nic tak mocno nie działa na wyobraźnię jak namacalna możliwość chłonięcia (w tym wypadku to określenie sprawdza się w 100%) inspiracji.

Taką inspiracją było dla mnie danie, które prezentuję w dzisiejszej odsłonie ZDROWEGO TYGODNIA KULINARNEGO a dokładniej mówiąc:


Ponieważ obiecałam wam, kulinarny tydzień pełen inspirujących dań, za cel obrałam sobie by wszystkie bez wyjątku były dość lekkie, szybkie a przede wszystkim smaczne ;)
Jeżeli więc macie w swoim otoczeniu osobę, która mówi wam że nie można jeść smacznie przy założeniu, że chce się zrzucić kilka kilogramów to ja wam odpowiadam :


Zapraszam po przepis!

Składniki na sos musztardowy:
  • ok 0,3 szklanki (szklanka 250ml) białego wytrawnego wina, ale można pominąć bez tego nasz sos też będzie smaczny
  • ok 0,5 szklanki bulionu
  • 3 łyżki musztardy delikatesowej
  • 1 łyżka musztardy francuskiej
  • pieprz, świeżo zmielony według uznania czy lubicie ostry sos czy łagodny
  • mała szczypta cukru
  • opcjonalnie, gdyby sos nie był gęsty można dodać odrobinę wcześniej roztrzepanej w wodzie mąki
Do rondelka wlać białe wino, dodać musztardę. Gotować kilka minut, aż ulotni się alkohol i octowy zapach. Wlać bulion, dodać pieprz i gotować jeszcze ok.10 minut. Sos powinien zgęstnieć na tyle, jeżeli jednak tak się nie dzieje, można zagęścić go przy pomocy wody i mąki. Doprawić do smaku szczyptą cukru,odstawić by sos lekko "przeszedł"

Składniki na szpinakowe kule:
  • ok 5 średnich ziemniaków
  • 400 g szpinaku, najlepiej świeżego ale mrożony też może być
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka masła
  • jogurt naturalny
  • sól i pieprz
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie. W tym samym czasie opłukujemy dokładnie szpinak, spażamy go, szatkujemy i wrzucamy na rozgrzaną wcześniej patelnie z masłem. Podsmażamy kilka minut, solimy delikatnie i pieprzymy do smaku, zdejmujemy z gazu, dodajemy czosnek przeciśnięty przez praskę, mieszamy i zalewamy wszystko jogurtem naturalnym.
Po odcedzeniu ziemniaków, zawartość patelni wrzucamy do garnka i ubijamy na puree.

Podawać z grilowanym kurczakiem i lekką sałatką!


Smacznego kochani!

12 komentarzy:

  1. smakowicie wygląda :)
    a co do restauracji lubię chodzić i jak się wszystko spodaoba i zasmakuje to potem tam wracam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkie składniki uwielbiam! Muszę koniecznie zaserwować to danie na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam Ci gorąco, przepyszny obiad :)

      Usuń
  3. Mniam, mniam pyszności:) piękne zdjęcia!!! pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł na obiad :) ziemniaki ze szpinakiem ciekawie brzmi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niezwykle dobrze smakuje - polecam całym sercem, ja po pierwszym kęsie (bo to danie pierwszy raz jadłam w pewnej restauracji) powiedziałam "o rany, zagościsz na moim stole" na co mój małżonek uśmiechnąwszy się stwierdził "będę Cię częściej zabierał na takie wyjścia, skoro masz zamiar takie pyszności później robić" ;)

      Usuń
  5. jasne, że uwielbiam restauracje - ktoś za mnie gotuje, zmywa - jak dla mnie bomba;). Faktycznie można odpocząć, poznać całkiem nowe smaki.
    Fajny zestaw, sos musztardowy muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że z sosem musztardowym jest jak ze szpinakiem, trzeba go posmakować i pokochać. Kalinda (ależ masz niezwykłe imię, czy to tylko nick) polecam w każdym razie to danie!

      Usuń
  6. pycha, to ja chęnie bym się u Ciebie stołowała, poprosze:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz i zapraszam ponownie!