UWAGA!

Przedstawiane na blogu treści mają charakter informacyjny i często subiektywny. Zdjęcia jak i teksty na stronie są mojego autorstwa i podlegają ochronie prawnej! Autor nie ponosi odpowiedzialności za działania czytelników, ani żadne konsekwencje wynikłe z zastosowania podanych tu pomysłów oraz technik. W razie wątpliwości skontaktuj się ze specjalistą.

Bułeczki maślane na pyszne dzień dobry!

Ostatnio u mnie kulinarnie, wszystko za sprawą tego, że maszynę mam w serwisie. Niby nie zepsuta ale coś jej dolegało, tu pętelkowała tam zrobiło się okropne napięcie i zrywało nić... niestety nic nie poradziły porady telefoniczne Pana z serwisu, musiałam moją Belle zapakować w karton i odesłać do przeglądu.
Mam tylko nadzieję, że jej nic nie jest a to wszystko spowodowane było czymś mało istotnym...
Pomyślałam również, że potrzebuję pewnych zmian na blogu, bo w zasadzie ostatnio zrobiło się bardzo monotematycznie, tak, tak wiem, że zaraz ktoś powie no ale blogi są od tego żeby być monotematyczne o właśnie określonej tematyce ale... ale nie mój, od początku pisałam o wielu rzeczach, o różnych sprawach, emocjach, dzieciach, zabawach z nimi, wrzucałam także przemyśleniach aż w końcu poprzez kulinaria przeszłam do szycia i tak jakoś zostało...
To wszystko dalej będzie ale mam pewne postanowienie, więcej napiszę, jak już mi się uda zmiany wdrożyć i pewnie sami je zauważycie :)
A teraz kochani przepis na bułeczki maślane.
Przepis zacytuję za autorką czyli Dorotką z MOICH WYPIEKÓW , ponieważ od niej się inspirowałam :) jedyna zmiana jest taka, że ja dałam mniej masła, nie dodawałam rodzynek i pozwoliłam sobie dać pół łyżeczki olejku śmietankowego.

Zapraszam!

Składniki na ok 26 bułeczek:
  • 120 g masła 
  • 500 ml mleka
  • pół łyżeczki olejku śmietankowego
  • 20 g suchych drożdży lub 40 g świeżych drożdży
  • pół łyżeczki soli
  • 100 - 150 g cukru
  • około 1 kg mąki pszennej
Uwaga: w składzie bułeczek nie ma jajek.

Do posmarowania:
  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka
Tłuszcz roztopić w garnku, dodać mleko i podgrzać do temperatury około 37 stopni. 
Trochę płynu odlać do oddzielnego naczynia i rozpuścić w nim świeże drożdże*. Dodać resztę tłuszczu z mlekiem, olejek śmietankowy, sól, cukier i około 3/4 przygotowanej mąki. Wyrobić ciasto, dodać resztę mąki. 
Ciasto jest dobrze wyrobione, gdy łatwo odchodzi od ścianek naczynia. Zostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Powinno podwoić objętość. Wyrobić jeszcze raz przez kilka minut. 
Uformować gładkie i równe kule, około 70 g każda. Ułożyć na blaszce, odstawić do napuszenia na około 20 - 30 minut. Kiedy podrosną posmarować roztrzepanym jajkiem.
Piec około 10 minut w temperaturze 220ºC, do zezłocenia.
(osobiście piekłam w temperaturze 200 st przez ok 15 minut) 


4 komentarze:

  1. wyglądają apetycznie chyba się skuszę je zrobić między dzierganiem

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej..kolejny raz oglądam u Ciebie bułeczki i kolejny raz jestem głodna ! wyglądają tak pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm... głodna się zrobiłam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam.. Muszą być smaczne :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za twój komentarz i zapraszam ponownie!